Hej, jak to jest. Widzę to drżenie
Patrzę i myślę: jestem socjopatką

Chyba ta koncepcja
Człowiek-człowiek
z otarciem ramienia o bok
Mocno mi się przejadła

Chcę zamknąć oczy i umysł
Nie wpuszczę was
Dosyć tej marnej a natrętnej
obecności

Ogień, pali się, drgam
Znudzona
A za szybą niebo wciąż niebieskie,
Jakby na nowo.