Ku pokrzepieniu siebie zamieszczam zaktualizowaną listę samobieżnych talizmanów. Piątek trzynastego. Uwielbiam trzynastki. Tak godnie wszakże sama „13” wygląda. I wiecie co? Nic złego mi się dzisiaj nie przydarzyło, widać warto inwestować w ochronę przed nieszczęściem 🙂

Od nestorów do juniorów.

Kostek (tak, stan jego leżadła jest niepokojący, ale wciąż da się na tym leżeć)

Homer. Pure Love <3

Wzruszający duet Lulu & Figa

Grossi. Co by tu o nim dobrego powiedzieć? 😉

Rózia. Nasza słodka brzydulka <3 (ma coś wspólnego z Homerem?)

Życzenia dla wszystkich i nikogo, co by się szczęściło mimo piekieł i piekiełek… bez względu na datę.