Daj się wciągnąć.

O związkach. Człowiek-zwierzę. Człowiek-pies. Człowiek-życie. Dlaczego wybieramy się nawzajem? Jak to ugryźć i czy warto dać się wciągnąć.

Author

Mona

Najlepszego

Wrzucam te przemyślenia w nigdzie, nie są one ani specjalnie ważne ani specjalnie błyskotliwe. Dzisiaj jest taka ważna rocznica dla mnie, to już ćwierć wieku jak walczę sobie na tym świecie, może głównie ze sobą. I wiele mam wewnętrznych niezgodności,… Czytaj Dalej →

Witamy, Madame

Nie chciałam zwlekać za długo z nowinami, trochę ze względu na obawę, że znowu wydarzy się coś nieodwołalnego i pogrążającego w smutku, trochę ze względu na to, że może miło by było odsunąć na chwilę temat szczurów i powiedzieć o… Czytaj Dalej →

Krótka historia pewnej znajomości. Ursula.

Oto krótki i niezawodny przepis na życie przyprawione smutkiem: 1. Wymyśl sobie, że chcesz mieć szczury. Szczury to mądre i kontaktowe zwierzęta lubiące interakcje z człowiekiem (to prawda). 2. Z wielką pasją kolekcjonera czarnych pereł rozszerzaj stado, o każdym nowym… Czytaj Dalej →

Czy jesteśmy gotowi na jesień?

Odpowiedź chyba jest prosta – nie. Nigdy nie jestem gotowa na jesień, na zimę, na ciemność. Zawsze snuję katastroficzne wizje, że nie przetrwam kolejnego zamierania życia w moim małym świecie. Jak dotychczas jednak, rok w rok, wyczołguję się z zimy… Czytaj Dalej →

Helga.

Stało się. Nie ma jej już z nami. Poniedziałek, 12.08. Było dobrze, tak dobrze jak może być w takiej sytuacji. Naprawdę, chyba nie tego się spodziewałam. Bez bólu, igieł w sercu, bardzo spokojnie. Choć nie była najbardziej towarzyskim szczurem na… Czytaj Dalej →

Nie umiemy się żegnać

Ciężko mi to napisać. 442 gramy, tyle waży dziś moja przyjaciółka. 442 gramy i wielki guz, co oznacza że tak naprawdę jest bardzo chudziutka. To nasz ostatni wspólny dzień. Jesteśmy już umówione na ostatnią wizytę. Oczywiście ona nic o tym… Czytaj Dalej →

Szczury dwa i inne przypadki

Zostały nam tylko dwie szczurzyce. W ogóle nie takiego składu się spodziewaliśmy, do głowy by nam nie przyszło, że po prawie dwóch latach od odejścia Tysi, będą z nami tylko jej toruńskie wybawicielki, Piptol i Helga. Cała młodzież przepadła… Nie… Czytaj Dalej →

Tym razem nie wiem. Emi.

Tym razem nie wiem od czego zacząć. Nie mam ochoty, pomysłu? Nadziei? Nie wiem po co i na co pisać o tym, wspominać i wracać. Ale wiem, że zasługujesz na to, nawet jeśli tylko dla mnie samej i przede mną… Czytaj Dalej →

Ziutek

Trzydziesty czerwca. Nie jest to dla mnie żadna wyjątkowa data, nie jest to dzień, który mógłby się czymś wyróżnić, nie jest dziwny, wyjątkowy. Może, gdybym sięgnęła do czeluści swojej pamięci, znalazłabym tam coś smutnego, coś co w jakiś sposób odbiło… Czytaj Dalej →

Maj.

Wydaje mi się, że zawsze kochałam maj. Wydawał mi się samym sercem wiosny, szaleństwem, przepychem bujnej, soczystej roślinności. Był dla mnie eksplozją życia, nadziei, jakby świat krzyczał, znowu powstałem, jestem, tworzę, odradzam się. Niezwykle upajający miesiąc, bezwstydny, w ten przewrotny… Czytaj Dalej →

© 2019 Daj się wciągnąć. — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑