Daj się wciągnąć.

O związkach. Człowiek-zwierzę. Człowiek-pies. Człowiek-życie. Dlaczego wybieramy się nawzajem? Jak to ugryźć i czy warto dać się wciągnąć.

Nieznośny upływ czasu.

Za szybko upływa ten czas, w tak wielu perspektywach. Czuję czasem, że nie zdążam. Nie zdążam się nim nacieszyć, nazłościć, namartwić nawet i już jestem w innym wymiarze, na innym etapie. Dziś obchodzę trzecie Walentynki, ostatnie Walentynki z moją szczurzycą… Czytaj Dalej →

Fotorelacja.

Nie mam ochoty na inspirujące i optymistyczne refleksje ani potrzeby uzewnętrzniania smutnej perspektywy w jakiej często widzę świat. Więc krótko niech o nas, o mnie, opowiedzą moi Najmilsi, Ci co są, i Ci co już ich nie ma. Przykro mówić,… Czytaj Dalej →

Najlepszego

Wrzucam te przemyślenia w nigdzie, nie są one ani specjalnie ważne ani specjalnie błyskotliwe. Dzisiaj jest taka ważna rocznica dla mnie, to już ćwierć wieku jak walczę sobie na tym świecie, może głównie ze sobą. I wiele mam wewnętrznych niezgodności,… Czytaj Dalej →

Witamy, Madame

Nie chciałam zwlekać za długo z nowinami, trochę ze względu na obawę, że znowu wydarzy się coś nieodwołalnego i pogrążającego w smutku, trochę ze względu na to, że może miło by było odsunąć na chwilę temat szczurów i powiedzieć o… Czytaj Dalej →

Krótka historia pewnej znajomości. Ursula.

Oto krótki i niezawodny przepis na życie przyprawione smutkiem: 1. Wymyśl sobie, że chcesz mieć szczury. Szczury to mądre i kontaktowe zwierzęta lubiące interakcje z człowiekiem (to prawda). 2. Z wielką pasją kolekcjonera czarnych pereł rozszerzaj stado, o każdym nowym… Czytaj Dalej →

Czy jesteśmy gotowi na jesień?

Odpowiedź chyba jest prosta – nie. Nigdy nie jestem gotowa na jesień, na zimę, na ciemność. Zawsze snuję katastroficzne wizje, że nie przetrwam kolejnego zamierania życia w moim małym świecie. Jak dotychczas jednak, rok w rok, wyczołguję się z zimy… Czytaj Dalej →

Helga.

Stało się. Nie ma jej już z nami. Poniedziałek, 12.08. Było dobrze, tak dobrze jak może być w takiej sytuacji. Naprawdę, chyba nie tego się spodziewałam. Bez bólu, igieł w sercu, bardzo spokojnie. Choć nie była najbardziej towarzyskim szczurem na… Czytaj Dalej →

Nie umiemy się żegnać

Ciężko mi to napisać. 442 gramy, tyle waży dziś moja przyjaciółka. 442 gramy i wielki guz, co oznacza że tak naprawdę jest bardzo chudziutka. To nasz ostatni wspólny dzień. Jesteśmy już umówione na ostatnią wizytę. Oczywiście ona nic o tym… Czytaj Dalej →

Szczury dwa i inne przypadki

Zostały nam tylko dwie szczurzyce. W ogóle nie takiego składu się spodziewaliśmy, do głowy by nam nie przyszło, że po prawie dwóch latach od odejścia Tysi, będą z nami tylko jej toruńskie wybawicielki, Piptol i Helga. Cała młodzież przepadła… Nie… Czytaj Dalej →

Tym razem nie wiem. Emi.

Tym razem nie wiem od czego zacząć. Nie mam ochoty, pomysłu? Nadziei? Nie wiem po co i na co pisać o tym, wspominać i wracać. Ale wiem, że zasługujesz na to, nawet jeśli tylko dla mnie samej i przede mną… Czytaj Dalej →

« Starsze posty

© 2020 Daj się wciągnąć. — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑